Jeszcze kilkanaście lat temu młodzi twórcy nie mieli tak dobrze, bo przecież powszechny dostęp do taniego Internetu to dopiero sprawa ostatnich kilku lat. Wcześniej taki debiutujący twórca musiał zabiegać o wydanie tomiku swoich wierszy w jakimś wydawnictwie. Decydowały dojścia, układy, znajomości. Jeżeli to się nie udawało, to wiersze młodego twórcy czasami ukazywały się wydane za własne pieniądze i były kolportowane wśród znajomych….
Dziś dzięki sieci globalnej zasięg tego typu twórczości jest ogromny, bo publikowane tam wiersze są dostępne praktycznie pod każdą szerokością geograficzną: od Grenlandii po Nową Zelandię. Cały problem polega w zasadzie na tym, by znaleźć chętnych do zapoznania się z debiutancką twórczością młodego poety. I to jest chyba największy problem każdego wierszoklety…….
]]>