Poezja Miłosza czy wiersze Herberta stały się powszechnie dostępne, ponieważ została zniesiona cenzura czyli zaprzestał swej mało chlubnej działalności Urząd Kontroli Prasy, Publikacji i Widowisk, który mieścił się w Warszawie przy ulicy Mysiej. “Firma” ta (czyli cenzura) zapisała się złymi zgłoskami w historii i stanowi jeden z haniebnych elementów PeeReLu. Każde słowo pisane, mówione czy w jakikolwiek inny sposób publikowane musiało być tam przedstawione do akceptacji. I jeśli jakiś artykuł czy książka nie spełniała określonych wymogów, nie była publikowana lub była pocięta przez cenzora.
Mieliśmy wtedy dwie rzeczywistości: oficjalną czyli tą z telewizji, radia i gazet oraz tą nieoficjalną, którą kreowały nielegalne wydawnictwa wydając bezdebitowe gazetki, powieści, wiersze czy nawet kasety audio ze słowem mówionym (na przykład monologi Jacka Fedorowicza czy piosenki Jacka Kaczmarskiego).
]]>